Gdy UBER wchodził do Polski, głośno mówiło się o tym, że taksówkarze będą mieć pod górkę. Polacy ze świadomością zmian i tańszych przejazdów, będą wybierać kierowców, którzy ani nie ukończyli kursów, nie mają licencji i innych niezbędnych pozwoleń. Prawda jednak jest taka, że zarówno nasi rodacy, jak i sam rząd mówi głośne „STOP”. Czy UBER ma szansę na przetrwanie?

Wchodzący na rynek UBER mówił głośno, że taksówkarze powinni się bać. Są wprowadzane duże zmiany, które będą mieć wpływ na ich przyszłość. Nowoczesne rozwiązanie, płatność przez aplikację, tańsze przejazdy sprawią, że osoby posiadające licencja taxi Warszawa będą albo szukać innej pracy, albo przesiadać się pod logo marki. Plany, planami, a rzeczywistość pokazuje, że nie ufamy UBERowi tak, jak on by tego chciał.

„Tak, UBER jest tańszy od taksówki i nie będziemy tutaj milczeć, ale czy cena jest zawsze najważniejsza? Raz skusiłem się na podróż, zamawiając przez aplikację kierowcę. Przyjechał kiepskim samochodem, tyle, że rocznik był nawet młody, ale co z tego? Ponadto, jechał bardzo niebezpiecznie, jak zwróciłem uwagę, że wolę inną trasę, zignorował to, twierdząc, że to on jest kierowcą i wie lepiej. Okej, ale nie czułem się jak klient, tylko znajomy, który jest podrzucany, a kierowca robi mi wielką łaskę. Bezpieczeństwo kosztem 5 dodatkowych złotych? Podziękuję i wybiorę taksówkę” – skomentował przygodę z UBERem Michał, student z Warszawy.

Wiele się zmieni w polskim prawie. Kurs taxi Warszawa, który do tej pory był jedyną możliwością do uzyskania licencji będzie nadal respektowany i zalecany przyszłym taksówkarzom. Zmiany będą na poziomie już samej usługi. Każdej kategorii kierowca, który świadczy usługi transportu ludzi, będzie musiał przejść obowiązkowe szkolenie i uzyskać licencję taxi Warszawa lub inny dokument, który potwierdzi jego umiejętności, przebyte szkolenia oraz testy psychologiczne. Coraz częściej zdarza się tak, że za kierownicą pojazdów z logiem UBERa zasiadały osoby, które były skazane, albo nie przeszłyby pozytywnie tekstów psychologicznych oraz na percepcję ruchową. To zwiększa niebezpieczeństwo. Komuś może stać się krzywda i na szczęście – zostało to zauważone.

Co na to środowisko taksówkarzy? Odetchnęli z ulgą.

Bo skoro ich licencja taxi Warszawa została potraktowana z takim lekceważeniem, co byłoby następne? Może zawód lekarza zostałby podważony i osoby, które stwierdziłyby z dnia na dzień, że chcą leczyć – będą to robić. Należy chronić bezpieczeństwo osób, nawet jeżeli chodzi o tak prozaiczną usługę jak transport po mieście. Samochód w rękach nieodpowiedzialnych osób może doprowadzić do tragedii. Mało słyszymy o nieodpowiedzialnych kierowcach bez doświadczenia i wyobraźni? Osoby, które udają się na kurs taxi Warszawa, muszą przejść pełne szkolenie, ale również liczne testy, które odpowiedzą na zasadnicze pytanie – czy podróż z tą personą będzie bezpieczna i sprawi, ze usługobiorca dotrze w całości z miejsca A do miejsca B. Jak jest z UBERem? Każdy, kto ma samochód, swój, mamy, kolegi, może jeździć i świadczyć usługi. Skazany, pijany, niebezpieczny. Chcesz z nim jechać?

 

 

Źróło zdjęcia: https://i.ytimg.com/vi/SEy19Rr4Bhk/hqdefault.jpg
Zdjęcie na licencji CC